Dąb Aleksander z Jarcewa ma szansę zostać „Drzewem Roku”
Jest wizytówką wsi Jarcewo, bywa bohaterem edukacyjnych gier terenowych i przyciąga turystów, a gdy się do niego przytulimy, to (podobno) wśród szumiących liści usłyszmy legendę o duchu kaszubskiej Pólnicy, która pojawia się konno w okolicy, aby doglądać plonów i zwodzi swoim pięknem mężczyzn, którzy na nią spojrzą.
Mowa o dębie szypułkowym, którego wiek datowany jest na ok. 500 lat, wysokość liczy blisko 30m, a obwód 710 cm. Drzewo rośnie nieopodal kaszubskiego szlaku pieszego im. Juliana Rydzkowskiego, a jego imię nawiązuje do historii Jarcewa i pochodzi od jednego z pierwszych właścicieli majątku, którym był sędzia ziemski Aleksander. Od niego również wywodzi się niemiecka nazwa Jarcewa, czyli Zanderdorf.
Teraz pomnik przyrody, pod którym chętnie odpoczywają mieszkańcy i turyści ma szansę zostać „Drzewem Roku 2025” podczas 15. edycji ogólnopolskiego konkursu organizowanego przez Klub Gaja. Do pierwszego etapu „Aleksandra” zgłosiło Stowarzyszenie „Charzy”.
- Jest wyjątkowo piękny, nie był nigdy zniszczony, nawet silnymi wichurami. Ma potężne konary i dziewiczy charakter, ale przede wszystkim posiada opowieść, a to liczy się najbardziej w konkursie - podkreśla prezes Stowarzyszenia „Charzy”, Bożena Stępień.
Na razie „Aleksander” został jednym z 16 finalistów, którzy w czerwcu powalczą w internetowym głosowaniu o tytuł Drzewa Roku 2025. Natomiast zwycięzca będzie reprezentował nasz kraj w konkursie European Tree of the Year w 2026 roku.

